Urodziny Łukasza Maciejewskiego

Spotkanie m.in. wokół najnowszej książki „Zwierz bardzo żarłoczny. Recenzje teatralne”. Rozmowę poprowadzi ks. dr hab. Andrzej Draguła, prof. US.

 „Oto największa tajemnica siły oddziaływania recenzji Łukasza Maciejewskiego: sensualny, gęsty, a przy tym prosty język wypowiedzi, trafiający w sedno, uruchamiający wyobraźnię czytelnika, który łączy wrażliwość piszącego, zmysł obserwacji i oryginalność sformułowań. Nie trzeba wiele opowiadać, dość zasugerować: „Duże, stare dziecko” i już przed oczyma wyobraźni rodzi się opisywana postać. Kiedy tak się potrafi pisać, o przyszłość krytyki teatralnej można być spokojnym”.

Tomasz Miłkowski, fragment wstępu do książki

Opinie o książce

„Z teatru nie zostaje nic. Oprócz wspomnień. Opadają kurtyny, gasną światła, aktorzy wracają do domów. Świat tworzy się tu na krótką chwilę. Tytuły schodzą z afisza robiąc miejsce nowym premierom. I następnym. Czekamy na kolejne  teatralne sezony w pogoni za tym, co ulotne, co tu i teraz między widzami a aktorami się tworzy. Łukasz Maciejewski przez długie lata cierpliwie towarzyszy tym zdarzeniom i jak kronikarz pozostawia po nich świadectwo. Uważne, wrażliwe, osobiste. Ta książka to wielki prezent dla wszystkich, którzy kochają teatr. Którzy pamiętają. Przechowują wspomnienia wrażeń, emocji, zachwytów, łez. Dla tych przeżyć, w ciemności, wieczorem siadamy w teatralnych fotelach. Autor jest przewodnikiem po naszej pamięci, ale też, co może nawet istotniejsze, tworzy mapę teatru, który się zmienia w czasie, który jest zapisem ewolucji  polskiej kultury. Po latach książka ta stanie się bezcennym źródłem wiedzy o tym, jacy byliśmy”.

Maja Kleczewska

„To jak magiczna teatralna książka kucharska, gdzie przenosisz się od dania do dania. I choć wielu z nich nie jadłeś, cieknie ci ślinka od samego czytania. Tak sugestywnie i trafiając w sedno emocji pisze Łukasz. Udała mu się sztuka życiowo niebywała. Nie stracił zachwytu nad światem i swoją pracą. To cudowny wehikuł czasu i dzięki jego słowom na chwilę przenosisz się na widownie teatrów, w ciszę przed spektaklami, w oklaski tuż po opadnięciu kurtyny, tęskniąc za czymś, czego nie widziałeś. Jeśli spotkasz spektakl, na którym miałeś szczęście być, tym większa radość przypomnieć sobie te emocje i skonfrontować z wrażliwością i wykwintnym gustem Łukasza. Ta książka rozsiada cię w fotelu, zaparza ci herbatę i wprowadza błogi uśmiech. Zazdroszczę, że dopiero zaczynacie ją czytać”.

Borys Szyc