25 maja 2026
FESTIWALOWY PONIEDZIAŁEK
Za nami pierwszy, zielonogórski seans w ramach Kozzi Film Festiwal! Wśród widowni dostrzegłam grupę uczniów z Elektronika, która w skupieniu obejrzała Deszczowego żołnierza Wiesława Saniewskiego (1996). Dla młodych to z pewnością nieodkryta jeszcze epoka, starsi pamiętają ówczesny pęd do sukcesu w postsocjalistycznej rzeczywistości z jednej strony, a z drugiej – bezradność i nieprzystosowanie do życia społecznego. Pęd do biznesu ujęto w jednej z początkowych scen, kiedy to grupa pań – podczas garden party połączonym z akcją charytatywną – ściga się w biegu o platynowy klips z małym diamentem. Widać specyficzną dla lat 90. modę, fryzury, towarzyszące ludziom interesu gadżety. Saniewski udowodnił po raz kolejny, że jest świetnym obseratorem życia społecznego. Film – wiadomo – jest nie tylko o tym. Nie jest to także dramat sądowy, na co wskazywałby zawód głównej bohaterki, prokuratorki Anny odtwarzanej przez debiutującą na ekranie Antoninę Choroszy. Oprócz Macieja Kozłowskiego w filmie grają ojciec i syn: Jan i Łukasz Nowiccy oraz Mariusz Bonaszewski i Artur Żmijewski. Z wyjątkiem Łukasza Nowickiego wszyscy wymienieni aktorzy byli gośćmi Kozzi Film Festiwal. Dodać należy, że świetną muzykę ilustracyjną napisał Jerzy Satanowski. Film wart obejrzenia. Saniewski nakręcił przecież nie tylko Nadzór, Sezon na bażanty, Dotkniętych czy Obcy musi fruwać. W XXI wieku zrobił jeszcze dwa filmy fabularne Bezmiar sprawiedliwości (2006) i Wygrany (2011). Uczciwość, honor, prawość, odwaga nie są współcześnie popularne w scenariuszach. Może następcą Saniewskiego okaże się Piotr Domalewski? Jego najnowszy film Ministranci będzie pokazany w cyklu Kino Młodym 27 maja w festiwalowym kinie Norwid.
Poniedziałkowe popołudnie poświęcono zmarłej niedawno aktorce filmowej, teatralnej, telewizyjnej, radiowej oraz kabaretowej, Ewie Dałkowskiej. W retrospektywie pokazano dwa filmy: Kobietę z prowincji (1984) Andrzeja Barańskiego i Sprawę Gorgonowej (1983) Janusza Majewskiego. Seanse przedzielono wspomnieniowym spotkaniem poświęconym aktorce. Sentymenty: Ewa Dałkowska, z cyklu „Z szuflady i pamięci Wandy R”, przygotowała Wanda Rudkowska, animatorka i działaczka kultury. Spotkanie rozpoczęło się minutą ciszy w hołdzie zmarłej w czerwcu 2025 roku Ewie Dałkowskiej, a także Stanisławowi Janickiemu, zmarłemu w pierwszym dniu zielonogórskiej odsłony KFF (25 maja 2026). Był on znanym przez wiele pokoleń krytykiem filmowym, reżyserem, dziennikarzem, pisarzem i scenarzystą. Przez wiele lat prowadził w telewizji publicznej cykl W starym kinie, wygłaszając charakterystycznym głosem prelekcje na temat proponowanych filmów.
Wanda Rudkowska zaproponowała, by bohaterka wspomnieniowego spotkania przemówiła urywkami kilku największych ról, piosenką, a także w urywkach wywiadów. Prowadząca zagadnęła dyrektora artystycznego Festiwalu, dra Andrzeja Bucka, dlaczego patronką tej edycji została właśnie Dałkowska. Okazało się, że zdecydowała osobowość aktorki, charyzma artystyczna, talent. Zdaniem zapytanego w urywku prezentowanego wywiadu aktora i tłumacza Jacka Poniedziałka, Dałkowska potrafiła zawładnąć sceną, wyrazić mocnym głosem wiele odcieni emocji. Pokazać ból. A z bólem artystka zmagała się przez ostatnie lata życia. O swoich kontaktach z Dałkowską opowiadała i Wanda Rudkowska, i Andrzej Nowak. Nowak opowiadał o wrażliwości Dałkowskiej na rozmówców. Aktorka przyjechała do Zielonej Góry ze Zdzisławem Wardejnem. Występowali w sztuce Po latach o tej samej porze Bernarda Slade’a. Rudkowska z kolei opowiadała o spektaklu Wyspa, z którym wrocławski teatr przyjechał do Lubska, w którym występowała Dałkowska.
Gospodyni Sentymentów sięgnęła do postaci Agnieszki Osieckiej, z którą przyjaźniła się Dałkowska. Przypomniano nagranie Kiedy mnie już nie będzie duetu Osiecka – Krajewski, w wykonaniu pani Ewy, Zaprezentowano też wpis o Dałkowskiej, zamieszczony przez Osiecką w Albumie Gwiazd przygotowanym przez wybitną fotografkę Zofię Nasierowską. Podczas wieczoru powtarzały się nazwiska, które padły wcześniej w Kargowej na spotkaniu z Anną Seniuk: Nasierowska, Bardini, Hübner. Wspomniano także Krzysztofa Warlikowskiego, u którego Dałkowska grała do końca aktywności zawodowej. Aktorka ceniła swoją rolę w Kobiecie z prowincji, filmu krytykowanego przez niektórych recenzentów, a przez innych docenianego.
Na spotkaniu podkreślano ogromny dorobek artystki (około 400 ról filmowych, teatralnych, telewizyjnych i radiowych), nie zapominając o związkach Dałkowskiej z Andrzejem Wajdą (role w Korczaku i Bez znieczulenia). Nierozstrzygnięta przez uczestników Sentymentów pozostała ocena roli Rity Gorgonowej, gdyż Dałkowska grała tak, że nie sposób było rozstrzygnąć, czy jest winna zabójstwa, czy nie.
Wanda Rudkowska rekomendowała obejrzenie Kobiety samotnej, sfilmowanej na podstawie książki Waldemara Siemińskiego. Ciekawe, że już w latach 70. ubiegłego wieku zajmowano się recyklingiem i w pewnym sensie – modą vintage… Wspominano także inne wcielenia Dałkowskiej, w tym filmy: Korczak, Rok spokojnego słońca, Body/Ciało i inne. To ważna aktorka, warto przypominać jej twórczość.
Małgorzata Grelak



