Gdy w 2010 roku po długiej chorobie zmarł Maciej Kozłowski – znany aktor teatralny, filmowy, telewizyjny – jego pamięci poświęcono festiwal, który nie bez powodu zyskał nazwę Kozzi Gangsta Film i nieprzypadkowo zorganizowany został w Kargowej. Tam bowiem urodził się i do dwunastego roku życia wychowywał ten niezapomniany aktor, w środowisku znany pod przydomkiem Kozzi, a w popularnej świadomości najbardziej kojarzony z rolami gangsterów i „twardych facetów”, które jednak stanowiły tylko część jego rozległego dorobku artystycznego.
Tegoroczny Kozzi Film Festiwal – od wielu lat organizowany zarówno w Zielonej Górze, jak i w Kargowej – dostarczy kolejnej okazji do upamiętnienia mistrza drugiego planu, jakim był Maciej Kozłowski.
Już pod koniec studiów na wydziale aktorskim PWSFTViT w Łodzi znalazł zatrudnienie w Teatrze Nowym w Poznaniu. W tym samym czasie zadebiutował także na ekranie, pojawiając się m.in. w filmie przypomnianym podczas zeszłorocznej edycji Kozzi Film Festiwalu – „Mgle” (1983) w reżyserii Adama Kuczyńskiego, gdzie wystąpił u boku Jana Frycza, Ewy Wiśniewskiej i Bożeny Adamek. Niedługo później znalazł się w obsadzie jednego z ostatnich dzieł mistrza polskiego kina, Wojciecha J. Hasa: w obrazie zatytułowanym „Osobisty pamiętnik grzesznika przez niego samego spisany” (1985), opartym na XIX-wiecznej powieści angielskiego romantyka Jamesa Hogga, zagrał jedną z kluczowych ról – demonicznego Nieznajomego, który sprowadza głównego bohatera (Piotr Bajor) na drogę zła.
Największą rozpoznawalność przyniosły mu przeważnie drugoplanowe, ale zawsze pełne wyrazu, „mięsiste” role w filmach sensacyjnych i kryminalnych ery transformacji ustrojowej, takich jak „Kroll” (1991) i „Psy” (1992) Władysława Pasikowskiego, „Miasto prywatne” (1993) Jacka Skalskiego, „Balanga” (1993) Łukasza Wylężałka czy „To ja, złodziej” (2000) Jacka Bromskiego. Z powodzeniem wcielał się jednak również w postacie tak różne, jak krasnal Waś w komedii „Kingsajz” (1988) Juliusza Machulskiego, strażnik SS w „Liście Schindlera” (1993) Stevena Spielberga, Gwidon i Falwick w kinowej i telewizyjnej wersji „Wiedźmina” (2001/2002) Marka Brodzkiego czy potentat na rynku wód mineralnych w serialu „M jak miłość” (w odcinkach z lat 2002-2010). Za najważniejszą kreację w całym swoim filmowym dorobku uważał rolę pułkownika kozaków zaporoskich Krzywonosa w „Ogniem i mieczem” (1999) Jerzego Hoffmanna.
Od początku łączył karierę filmową ze sceniczną. W Teatrze Nowym pracował do roku 1988, grając m.in. w spektaklach ówczesnej dyrektor Izabelli Cywińskiej, a za rolę w „Audiencji III” Bogusława Schaeffera w reżyserii Kazimierza Orskiego otrzymał w 1985 roku nagrodę dla najlepszą kreację młodego aktora na XX Ogólnopolskim Przeglądzie Teatrów Małych Form w Szczecinie. Następnie znalazł zatrudnienie w zespole Janusza Wiśniewskiego (w latach 1988-93). Od 1998 aż do śmierci pozostał związany z Teatrem Narodowym w Warszawie, gdzie wystąpił m.in. w przedstawieniach reżyserowanych przez Kazimierza Dejmka („Dialogus de Passione abo Żałosna tragedyja o Męce Jezusa”, 1998), Kazimierza Kutza („Kartoteka”, 1999), Jana Englerta („Kurka Wodna”, 2002), Andrzeja Seweryna („Ryszard II”, 2004), Stanisława Różewicza („Stara kobieta wysiaduje”, 2007) oraz ówczesnego dyrektora Jerzego Grzegorzewskiego („Noc listopadowa”, 1997 i 2000; „Wesele”, 2000; „Nie-Boska komedia”, 2002). Zagrał w niemal 30 spektaklach Teatru TV, szczególnie ceniąc sobie występ w inscenizacji „Zagubionych” Sama Sheparda w reżyserii Macieja Dejczera (1995).
Zapalony miłośnik piłki nożnej, jako czynny zawodnik grał w III lidze w Miejskim Klubie Piłkarskim Boruta Zgierz, a później w Reprezentacji Artystów Polskich, której kapitanem był Olaf Lubaszenko. Dzięki staraniom Kozłowskiego polskiej ekipie udało się wyjechać na Mistrzostwa Świata w Piłce Ulicznej Ludzi Bezdomnych w Edynburgu (2005), gdzie wywalczyła srebro. Prowadził działalność charytatywną na różnych polach, pomagając nie tylko ludziom, ale i bezdomnym zwierzętom. Wraz z Katarzyną Figurą zaangażował się w kampanię pod hasłem „Na dobrej drodze”, której celem była walka z handlem ludźmi i wsparcie dla ofiar tego procederu. W 2005 roku, chcąc oddać krew w ramach akcji „Krewniacy”, dowiedział się, że jest zakażony wirusem zapalenia wątroby typu C. Walcząc z ciężką chorobą, do końca pozostał aktywny zawodowo. Jego nazwisko zapisało się w historii polskiego kina i teatru, a dzięki imprezom takim jak Kozzi Film Festiwal pamięć o nim pozostanie żywa.
